Zakopiańscy dżentelmeni i bielscy statyści

Na zdjęciu pan robi zdjęcie Andrzej Dobija na castingu do filmu, fot. Jacek Kachel Wydział Prasowy UM w BB

Już drugi dzień przy Teatrze Polskim w Bielsku-Białej trwają castingi statystów do filmu pt. Zakopiańscy dżentelmeni. Prawie 350 bielszczan będzie mogło się chwalić tym, że byli na jednym planie z Andrzejem Sewerynem, Tomaszem Kotem czy Wojciechem Mecwaldowskim.

- Zainteresowanie jest ogromne. Chociaż potrzebujemy mężczyzn, to chęć pojawienia się na castingu, a co za tym idzie i w filmie, zgłosiło wiele pań. W sumie potrzebujemy 350 osób, które muszą spełniać określone kryteria, głównie choreograficzne; nie wchodzą w grę np. wygolenia na głowie czy tatuaże. Sceny przez kilka dni będą kręcone w teatrze – informuje właściciel MKM Studio Grzegorz Meksyk Dąbrowski.

Reżyserem filmu jest Maciej Kawalski. Akcja Zakopiańskich dżentelmenów zaczyna się w Zakopanem w 1914 r. Czterej panowie budzą się po szalonej, narkotycznej imprezie nie dość, że zamieszani w rewolucyjną intrygę, to jeszcze z trupem na kanapie. W awanturniczej, czarnej komedii z tarapatów próbują się wykaraskać - Joseph Conrad, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Tadeusz Boy-Żeleński i Bronisław Malinowski.

JacK