Gra toczy się o 5. miejsce

na zdjęciu cieszące się zawodniczki BKS fot. materiały prasowe klubu BKS

Pierwszy mecz o 5. miejsce w TAURON Lidze pomiędzy BKS BOSTIK Bielsko-Biała a Grotem Budowlanymi Łódź rozegrany został 29 marca w Łodzi. Rywalizacja toczy się na dystansie dwóch spotkań, a w razie remisu zadecyduje złoty set.

W spotkaniu z Grotem Budowlanymi trener Bartłomiej Piekarczyk miał do dyspozycji tę samą ósemkę, co w spotkaniu ćwierćfinałowym z ŁKS Commercecon Łódź. Wciąż do pełnej sprawności nie wróciły bowiem Aleksandra Kazała, Aleksandra Szczygłowska i Katarzyna Wawrzyniak. Bielszczanki zapowiadały jednak walkę, tym bardziej, że w rundzie zasadniczej dwukrotnie lepsze były siatkarki prowadzone przez trenera Błażeja Krzyształowicza.

Pierwszy set wyrównany był mniej więcej do połowy dystansu. Wówczas na trzypunktowe prowadzenie wyszły gospodynie (16:13) i choć zespół z Bielska-Białej zbliżył się jeszcze na jeden punkt (15:16 po ataku Martyny Świrad), to łodzianki nie dały się już dogonić. Seta zakończyło dotknięcie siatki przez bielski zespół.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia BKS BOSTIK Bielsko-Biała. Łodzianki co prawda wyrównały stan meczu, ale kilka chwil później po bloku Karoliny Drużkowskiej bielszczanki prowadziły już 10:7. Najwyższe prowadzenie bielskiego zespołu wynosiło cztery punkty (14:10), ale bielska drużyna nie potrafiła utrzymać go do końca seta. Gospodynie wyrównały na po 19, a nawet wyszły na prowadzenie 21:20. Dobra postawa Weroniki Szlagowskiej na zagrywce przywróciła prowadzenie BKS BOSTIK, a as serwisowy Karoliny Drużkowskiej dał zwycięstwo 25:23.

Trzeci set rozpoczął się od długich wymian, które zakończyły dwa punktowe bloki bielszczanek. Później sytuacja na boisku przypominała to, co działo się partię wcześniej. BKS BOSTIK odskoczył na kilka punktów (prowadził nawet 18:13), ale pod koniec seta całą przewagę stracił. Co ciekawe decydujące znaczenie w tym secie miały zagrywki. Najpierw przy piłce setowej punkt zagrywką zdobyła wprowadzona Justyna Kędziora, a zespół Grota wyrównał na po 24. Ostatni akcent należał jednak do bielszczanek, a konkretnie do Weroniki Szlagowskiej, której zagrywki nie przyjęła Monika Fedusio. Efektem tego było zwycięstwo w tej partii 31:29.

Gra w czwartej odsłonie meczu to już jazda bez trzymanki! Najpierw kilka punktów z przodu były bielszczanki (12:8). Później seria słabszych przyjęć bielskiej drużyny spowodowała, że siatkarki gospodarzy wyrównały na po 13. Po kolejnych kilku minutach i kolejnych błędach w przyjęciu zespół z Łodzi wyszedł na prowadzenie 19:15. Wówczas drugą przerwę zdecydował się wykorzystać Bartłomiej Piekarczyk, który nie pozwolił swojemu zespołowi na odpuszczenie tego seta. Bielszczanki wróciły na boisko i zdobyły ważny punkt na przełamanie. Gdy łodzianki prowadziły już 22:19 wydawało się, że nic już nie uchroni nas przed tiebreakiem. I może rzeczywiście by tak było, gdyby nie obecność w składzie Karoliny Drużkowskiej, która najpierw zdobyła punkt blokiem, a następnie popisała się serią fantastycznych zagrywek. Po dwóch z nich łodzianki przyjęły na drugą stronę siatki, z czego skrzętnie skorzystały Andrea Kossanyiova i Martyna Świrad. Raz skutecznie z kontry zaatakowała Gabriela Orvosova, a raz pomyliła się na środku Weronika Centka. To oznaczało piłkę meczową dla BKS BOSTIK, którą wykorzystała… a jakże: Karolina Drużkowska. Popularna Drusia zakończyła mecz punktową zagrywką i słusznie została wybrana MVP spotkania!

Teraz rywalizacja przenosi się do Bielska-Białej! Już w czwartek rozegrany zostanie rewanż, który rozstrzygnie rywalizację o piąte miejsce.

Grot Budowlani Łódź – BKS BOSTIK Bielsko-Biała 1:3 (25:21, 23:25, 29:31, 22:25)

MVP: Karolina Drużkowska (BKS BOSTIK)

Grot Budowlani: Lisiak, Nowicka, Jones-Perry, Fedusio, Centka, Damaske, Stenzel (libero) Górecka, Kędziora

BKS BOSTIK: Drużkowska, Świrad, Kossanyiova, Orvosova, Szlagowska, Gajewska, Drabek (libero) oraz Dąbrowska.

 

materiały prasowe klubu BKS