Ostatnie brawa dla Kazia

na zdjęciu urna fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB

Dobrotliwość – tym słowem określił Kazimierza Czaplę prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski. 6 września w kościele w Białej odbył się pogrzeb popularnego aktora. Uczestniczyło w nim, prócz rodziny, teatralnych kolegów i przyjaciół, także bardzo wielu bielszczan, którzy znali go tylko ze sceny.

- Każdego wieczora przed przedstawieniem Kazio mnie pytał, jak widownia, czy jest komplet. Zawsze mogłem z czystym sumieniem odpowiedzieć: Tak, Kaziu, komplet jak zawsze. Bo na Czaplę się chodziło. I dzisiaj też jest komplet - są wszyscy, którzy cię kochali i których ty kochałeś – mówił wzruszony dyrektor Teatru Polskiego Witold Mazurkiewicz. – Po spektaklu wysyłał mi czasem SMS-a: Wiciu, wstali! Myślę, że Kazio teraz stoi za kurtyną i czeka, żeby wyjść na ostanie brawa.

Długo trwała ostatnia standing ovation dla człowieka, bez którego nasz teatr i nasze miasto będą niekompletne.

Po nabożeństwie, w trakcie którego żegnała Kazimierza Czaplę także jego córka Karolina, urna z prochami aktora spoczęła na cmentarzu w Białej. Pieśń Śnić sen o sięganiu gwiazd z Człowieka z La Manczy zaśpiewali koledzy aktorzy.

mt

na zdjęciu urna

 

na zdjęciu przemawiający prezydent

 

na zdjęciu dyrektor teatru

 

na zdjęciu ludzie bijący brawo

 

na zdjęciu kondukt
fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB