Nie igraj z czadem

Na zdjęciu stojący ludzie fot. PSP w Bielsku-Białej

Wczoraj w Bielsku-Białej zmarła osoba, która najprawdopodobniej zatruła się czadem. Strażacy apelują, aby tego zagrożenia nie lekceważyć. 

- W obecnym sezonie grzewczym (od początku października 2023 r.) bielscy strażacy interweniowali już 34 razy w związku z uwalnianiem się tlenku węgla. Wczoraj odnotowano trzecią ofiarę śmiertelną zatrucia czadem. Do zdarzenia doszło w jednym z budynków mieszkalnych w Bielsku-Białej, gdzie odnaleziono nieżyjącego 63-letnego mężczyznę. W pomieszczeniu, w którym znajdował się denat, był promiennik gazowy na butle, który najprawdopodobniej był przyczyną śmiertelnego zatrucia – informuje mł. brygadier Patrycja Pokrzywa z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej. 


W całym województwie śląskim od początku sezonu grzewczego, odnotowano 5 ofiar śmiertelnych zatrucia czadem, z tego 3 na terenie Bielska-Białe i powiatu bielskiego. 
Czad, czyli tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu.


Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność krążeniowo-oddechowa i śmierć.
Strażacy po raz kolejny przypominają, że czujnik czadu może uratować ludzkie życie. Urządzenia można kupić praktycznie w każdym sklepie z elektroniką i kosztuje mniej więcej 150 zł. 

oprac. JacK