Babcia do tańca i do różańca

Przedstawiciele władz miasta u pani Józefy fot. Emilia Klejmont/Wydział Prasowy UMBB

Józefa Kostka – dla rodziny babcia Józia – urodziła się 9 lipca dokładnie sto lat temu. Przyszła na świat w Mładej Horze w przysiółku wsi Soblówka niedaleko Żywca. 11 lipca z okazji setnych urodzin jubilatkę w Starym Bielsku odwiedziły władze Bielska-Białej – przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Piegzik-Izydorczyk i zastępca dyrektor Biura Rady Miejskiej Janusz Kaps.

Przedstawiciele samorządu obdarowali panią Józefę kwiatami i stosownym listem gratulacyjnym od prezesa Rady Ministrów.

Józefa Kostka była najmłodszym dzieckiem Franciszki i Stanisława Płoskonków. Jako jedyna z rodzeństwa chodziła do szkoły, bardzo dobrze się uczyła i chociaż skończyła tylko cztery klasy, do dziś wiele pamięta.

Podczas drugiej wojny światowej została wywieziona na roboty do Niemiec, a po powrocie wyszła za mąż za Wojciecha Kostkę. Po ślubie zamieszkała w Stawiskach (przysiółek wsi Ujsoły), gdzie urodziła i wychowała pięcioro dzieci, a kiedy wszystkie dorosły i opuściły dom, zamieszkała z jedną z córek w Starym Bielsku.

Babcia Józefa doczekała się dwanaściorga wnucząt i osiemnaściorga prawnucząt, a być może dożyje jeszcze praprawnuka.

Zawsze była osobą niezwykle pracowitą i religijną, ale też potrafiła cieszyć się życiem. Wstawała skoro świt i śpiewając Godzinki, wykonywała wszystkie swoje domowe obowiązki. W wolnych chwilach brała do ręki różaniec i oplatała modlitwą całą rodzinę; bardzo lubiła też wesołą zabawę w miłym towarzystwie. W młodości chętnie chodziła na potańcówki. Do dziś lubi śpiewać góralskie przyśpiewki, których zna około trzydziestu. Kilka z nich zaprezentowała przedstawicielom Rady Miejskiej podczas urodzinowej wizyty.

Najmilej wspomina czasy młodości. Chociaż ciężko pracowała, nigdy nie narzekała i potrafiła cieszyć się każdą chwilą. Często podczas wypasania krów wraz z przyjaciółmi organizowała zabawy, w czasie których, przy dźwiękach heligonki, czyli akordeonu guzikowego tańczyli na trawie.

Babcia do dziś lubi rodzinne spotkania, chętnie wspomina lata młodości, lubi opowiadać o czasach drugiej wojny światowej i o tym, jak kiedyś wyglądało życie. Jej recepta na długowieczność jest bardzo prosta: poranna gimnastyka, modlitwa i dobra zabawa.

Na podstawie wspomnień wnuczki pani Józefy - Moniki Pysz informację opracowała Emilia Klejmont

 

Na zdjęciu pani Józefa Kostka
Na zdjęciu pani Józefa Kostka, fot. Emilia Klejmont / Wydział Prasowy UMBB