Wywalczony remis

na zdjęciu piłkarze walczący o piłkę fot. Szymon Jaszczurowski/Podbeskidzie Bielsko-Biała

Podbeskidzie po raz kolejny odwróciło losy meczu i pomimo niekorzystnego wyniku do przerwy ostatecznie wywiozło z Pomorza jeden punkt.

Ostatni mecz 2022 roku rozegrany 12 listopada nie rozpoczął się po myśli Górali. Podbeskidzie nie potrafiło w początkowym fragmencie wejść na swój optymalny poziom, czego efekty oglądaliśmy po upływie dwunastu minut. Aktywny w ataku gospodarzy był Haydary oraz Czubak, którzy raz po raz nakręcali szybkie ataki Arki. O ile w dziesiątej minucie strzał tego drugiego wybronił jeszcze Igonen, to chwilę później na tablicy wyników mieliśmy już 1:0. Świetnym dośrodkowaniem popisał się Skóra, a na drugim słupku Mikołajewskiemu urwał się rosły napastnik Dumy Pomorza i wprowadził swój zespół na prowadzenie. TSP po tym ciosie próbowało szybko się podnieść, ale obrońcy zawsze w porę oddalali zagrożenie spod pola karnego Krzepisza.

Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej po sytuacji, w której interweniować musiał VAR. Sędzia Jakubik pierwotnie nie dopatrzył się zagrania piłki ręką Daniela Mikołajewskiego, ale po interwencji wideoweryfikacji musiał wskazać na wapno. Bardzo pewnym egzekutorem okazał się Adamczyk i choć Mavei dobrze wyczuł jego intencje, to siła i precyzja strzału byłą na tyle mocna, że po raz drugi musiał on wyjmować futbolówkę z siatki. Trener Żuraw chcąc wstrząsnąć zespołem, zdecydował się na zmianę jeszcze w pierwszej połowie - za Polkowskiego wszedł Drzazga, ale mimo to w pierwszej połowie nie oglądaliśmy już bramek.

Impuls jakiego potrzebowało TSP nastąpił w najlepszym do tego momencie. Błąd obrońców Arki skrzętnie wykorzystał Biliński i zagrał szybko do Goku, który przymierzył po długim słupku nie do obrony. Górale po przerwie wyglądali jak inny zespół, zdeterminowany i przewyższający rywala pod względem pomysłu na grę. Bardzo szkoda tym bardziej okazji Drzazgi, który w pojedynku sam na sam został w ostatniej chwili powstrzymany przez Dobrotkę.

Podbeskidzie cały czas dążyło do wyrównującego trafienia i zostało to w końcu nagrodzone. W polu karny faulowany był Drzazga, a 11 na bramę zamienił Biliński. Drużyna z charakterem po raz kolejny w tym sezonie pokazała, że nie należy ich zbyt szybko skreślać.

Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów i po bardzo zaciętym meczu do Bielska-Białej wracamy z jednym punktem. Dziękujemy za 2022 rok!

Arka Gdynia - Podbeskidzie 2:2 (2:0)

bramki: 12' Czubak, 33' Adamczyk (k) - 50' Goku, 80' Biliński (karny)

żółte kartki: Milewski - Janota, Wypych, Markov

Arka: Krzepisz - Tomal, Marcjanik, Dobrotka, Stolc, Skóra (64' Stępień), Milewski, Gol, Haydary (64' Żebrowski), Adamczyk (76' Purzycki), Czubak

TSP: Igonen - Mikołajewski, Wypych, Markov (75' Scalet) - Bonifacio, Bieroński (46' Willmann), Polkowski (37' Drzazga), Simonsen - Janota, Goku (93' Bernard), Biliński

 

materiały prasowe TS Podbeskidzie