Przegrywamy drugi mecz

na zdjęciu trzej zawodnicy BBTS odbijający piłkę nad siatką fot. Tauron1liga.pl

W drugim mecz finałowym 2 maja siatkarze BBTS Bielsko-Biała ulegli LUK Politechnice Lublin 2:3. Kolejny mecz zostanie rozegrany w czwartek 6 maja w Lublinie o godzinie 20.30.

Początek spotkania był wyrównany, oba zespoły ryzykowały w polu serwisowym. Goście zbudowali czteropunktową przewagę przy zagrywce Szymona Romacia. Przyjezdni grali pewnie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Bielszczanie próbowali gonić rywali, ale popełniali błędy. Przy stanie 7:13 o drugi czas poprosił Harry Brokking. BBTS złapał oddech przy zagrywce Olega Krikuna (14:15). Rosjanin posłał trzy asy serwisowe z rzędu, po chwili skrótem w polu serwisowym popisał się Tomasz Piotrowski i na tablicy wyników pojawił się remis (16:16). Znów jednak świetnie zaczął zagrywać Szymon Romać (16:18). Bielszczanie przetrzymali uderzenie lublinian, gdy asa posłał wprowadzony na boisko Adrian Hunek, przejęli inicjatywę i wygrali seta do 22.

Drugą partię lepiej rozpoczęli goście, którzy prowadzili 4:2, wówczas znów uruchomił się Oleg Krikun, a BBTS zbudował kilkupunktową przewagę. Mocne ataki Rosjanina dały bielszczanom pewność siebie. Podopieczni Harrego Brokkinga punktowali rywali, jednak roztrwonili sześciopunktową przewagę przy zagrywce Konrada Stajera. Goście wyszli na prowadzenie i mieli piłki setowe, jednak to BBTS zachował więcej zimnej krwi i wygrał do 28.

Przyjezdni kontynuowali dobrą grę od początku trzeciego seta, znów bielskich przyjmujących testował Konrad Stajer. Trener bielszczan próbował wybić gości z rytmu, na boisku pojawił się Paweł Gryc, który zmienił Michała Makowskiego (9:15). Lublinianie tym razem nie wypuścili przewagi i dowieźli ją bezpiecznie do końca wygrywając trzecią partię do 15.

Drużyna z Lublina poszła za ciosem. W kolejnej partii szybko objęła prowadzenie 5:1. Gospodarze mieli problemy z przyjęciem zagrywek Pająka. BBTS przetrzymał ten trudniejszy moment i zaczął cierpliwie odrabiać straty 5:8. Serią dobrych zagrywek popisał się Bartosz Cedzyński 8:8. W dalszej części jednak swoją przewagę zaczęli budować lublinianie 12:15. Utrzymywali oni naprawdę dobrą skuteczność w pierwszej akcji, m.in. Paweł Rusin oraz Jakub Zioborowski. Po stronie BBTS-u równy poziom utrzymywał Krikun 18:21. Siatkarze z Lublina nie dali sobie wyrwać z rąk zwycięstwa, kontrolowali grę do końca, wygrywając 25:20. W ostatniej akcji błąd w polu serwisowym popełnił Krikun.

Zwycięzcę drugiego meczu o złoty medal TAURON 1. Ligi wyłonił tie-break. Pierwsze akcje były równe 2:2. Kiedy w polu serwisowym LUK Politechniki pojawił się Pająk, zbudowała ona trzy oczka przewagi 5:2. Drużyna z Bielska-Białej nie poddawała się i dzięki bardzo dobrej postawie Krikuna zmniejszyła dystans do jednego oczka 5:6. Wystarczył moment i goście ponownie powiększyli swoją przewagę. Przed zamianą stron objęli prowadzenie 8:5. Podopieczni Harry'ego Brokkinga walczyli do końca, broniąc czterech piłek meczowych - od stanu 9:14. W ostatniej akcji meczu zablokowany został Oleg Krikun i pogoń bielszczan ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem.

Najlepszym graczem niedzielnego meczu wybrany został atakujący gości Jakub Ziobrowski. Fenomenalny mecz rozegrał Oleg Krikun, ale bez wsparcia pozostałych graczy jego imponujący dorobek punktowy (42 oczka) nie wystarczył, żeby pokonać lublinian. Czasu na regenerację nie ma wiele, BBTS powróci do treningu we wtorek, w środę wyruszy do Lublina na trzeci mecz finałowy.

Kolejny mecz zostanie rozegrany w czwartek 6 maja w Lublinie o godzinie 20.30 - będzie transmitowany na żywo na sportowych antenach Polsatu Sport.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 2:0 dla LUK Politechniki Lublin.

BBTS Bielsko-Biała - LUK Politechnika 2:3 (25:22, 30:28, 15:25, 20:25, 13:15)

Skład BBTS: Macionczyk (2), Piotrowski (5), Cedzyński, Krikun (42), Makowski, Siek (2) oraz Marek, Jaglarski (libero) Hunek (1), Gryc (5), Kapelus (1), Oniszk (1).

MVP: Jakub Ziobrowski

 

materiały prasowe BBTS