Pierwsze zwycięstwo

na zdjęciu piłkarze walczący o piłkę fot. Szymon Jaszczurowski/Podbeskidzie Bielsko-Biała

Górale w piątej kolejce Fortuna 1 ligi podejmowali częstochowską Skrę i w końcu zeszli z murawy jako zwycięscy.

Bielscy szkoleniowcy postanowili postawić na gruzińskiego napastnika, Giorgi Merebashviliego. Zmienił on Marko Roginicia. Skra postąpiła bardzo podobnie, jednak roszada w wykonaniu częstochowian dotyczyła pomocy. Za Szymona Szymańskiego, który przez jakiś czas nosił barwy Podbeskidzia, okazję do zaprezentowania umiejętności otrzymał Przemysław Sajdak.

Pierwszą akcję przeprowadziła drużyna gospodarzy, która natychmiast zepchnęła Skrę do defensywy. Sytuacja wykreowana przez ofensywę  Górali  nie pozwoliła na sforsowanie obrony. W 14. minucie atak Podbeskidzia nie próżnował. Obrońca bielskiej drużyny Daniel Mikołajewski obsłużył Kamila Bilińskiego, który oddał strzał. Piłka po drodze odbiła się od wewnętrznej części słupka, ale trafiła do siatki.

Raptem kilka minut wystarczyło, by gospodarze mogli zdobyć drugą bramkę. Mathieu Scalet zauważył wychodzącego na wolną pozycję Kacpra Gacha. Wahadłowy Podbeskidzia miał przed sobą bramkarza Skry, lecz uderzona po ziemi piłka nieznacznie minęła lewy słupek. Przez resztę pierwszej połowy obie drużyny wymieniały się cios za ciosem. Do jednej z groźniejszych sytuacji doprowadziła Skra, lecz akcję przeprowadzoną przez Macieja Masa zatrzymał Martin Polack.

Pierwsze sekundy drugiej połowy dla bielszczan mogły się zakończyć bramką. Do akcji jeden na jeden wybiegł Giorgi Merebashvili. Gruzin trafił w ręce bramkarza, który posłał piłkę w stronę Kamila Bilińskiego. Napastnik rozegrał ją w stronę strzelającego ponownie Merebashviliego. Druga próba pokonania strzegącego bramki Mateusza Kosa nie powiodła się. W 70. Minucie, po niemałym zamieszaniu w okolicach szesnastego metra, do piłki dopadł Dawid Polkowski i posłał ją w kierunku prawego okienka, ale niecelnie. Chwilę później szansę wypracował Roginić, który wbiegł w pole karne gości, przedryblował defensorów i wyłożył futbolówkę Bilińskiemu, jego strzał jednak zablokował obrońca Skry. Ostatecznie - Podbeskidzie triumfuje!

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Skra Częstochowa 1:0 (1:0)

Bramki: 14’ Biliński

Żółte kartki: Kowalski-Haberek, Gutowski – Niedbała, Brusiło

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Polacek – Kowalski-Haberek, Frelek, Biliński, Merebashvili (67’ Bieroński), Gach, Roman (53’ Polkowski), Scalet (67’ Roginić), Rodriguez, Gutowski, Mikołajewski

Skra Częstochowa: Kos – Mesjasz, Stromecki, Nocoń (74’ Szymański), Brusiło (74’ Napora), Mas, Kwietniewski, Winiarczyk, Krzyżak, Niedbała (62’ Lukoszek), Sajdak

 

materiały klubu Podbeskidzie