Zen-funk i kwartet smyczkowy

Na zdjęciu Paweł Mykietyn i Royal String Quartet Paweł Mykietyn i Royal String Quartet, fot. Lucek Cykarski/ Bielskie Centrum Kultury

Dwa odległe stylistycznie, ale niezwykle interesujące spotkania muzyczne wypełniły trzeci dzień 20. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej im. Tomasza Stańko. W pierwszej części wieczoru 19 listopada w Bielskim Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej wystąpił zespół Nik Bärtsch’s Mobile, w drugiej zabrzmiała muzyka jednego z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów Pawła Mykietyna w wykonaniu Royal String Quartet.

Twórczość szwajcarskiego pianisty Nika Bärtscha określana jest jako zen-funk. Jak podkreśla sam artysta, to połączenie koncentracji i muzyki.
Słuchanie: muzyka, ruch, umysł – pod takim tytułem ukazała się w ubiegłym roku książka Nika Bärtscha, w której przygląda się z bliska twórczej relacji ciała i umysłu. Opiera się przy tym na swoich doświadczeniach jako muzyka – pianisty, kompozytora, improwizatora, leadera zespołów – oraz praktyka sztuki walki aikido. Spotkanie tego, co fizyczne, materialne, z tym, co, na pozór, nieuchwytne, duchowe oraz wzajemna relacja tych sfer jest sednem twórczych zainteresowań tego wyjątkowego artysty. Praktyka i czas to kluczowa kategoria w twórczym procesie Bärtscha. Zespół Mobile szwajcarski pianista powołał do życia 25 lat temu. Tylko 4 lata młodszy jest jego drugi working-band Ronin – czytamy w festiwalowym katalogu.

Ten wybitny pianista szwajcarski gościł ze składem Ronin na 4. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej w 2006 r. Wtedy usłyszeliśmy muzykę nagraną na jego debiutanckiej ECM-owskiej płycie Nik Bartsch's Ronin Stoa, której materiał był inspirowany Japonią i tam powstawał. Teraz pianista przyjechał do nas z triem Mobile, które obok Nika Bärtscha tworzą perkusista Nicolas Stocker oraz saksofonista i klarnecista Sha. Usłyszeliśmy najnowsze kompozycje, w których jazz przesycony jest filozofią Dalekiego Wschodu. 

Po przerwie na scenie Bielskiego Centrum Kultury zasiadł, by grać muzykę, Royal String Quartet w składzie Izabella Szałaj-Zimak – I skrzypce, Elwira Przybyłowska – II skrzypce, Paweł Czarny – altówka i Michał Pepol – wiolonczela.
 

Spektakle Krzysztofa Warlikowskiego, kino Jerzego Skolimowskiego (IO, Essential Killing), Andrzeja Wajdy (Tatarak, Człowiek z nadziei) czy Małgorzaty Szumowskiej (Sponsoring, W imię) rozbrzmiewają muzyką Pawła Mykietyna. A może to Mykietyn pisze ścieżkę dźwiękową naszych czasów? Podczas Jazzowej Jesieni zabrzmi kameralny wycinek autonomicznej twórczości tego znakomitego kompozytora. Na finał, jako pierwsi, usłyszymy jego nowy utwór – zapowiadał festiwalowy program. 

Za niezwykłą muzykę do filmu IO Paweł Mykietyn otrzymał na festiwalu filmowym w Cannes nagrodę Soundrack Award. Jako niespodziankę podczas 20. JJ mieliśmy przyjemność posłuchać tej kompozycji i to w wykonaniu samego kompozytora, który po prostu wstał z jednego z krzeseł na widowni BCK, wszedł na scenę i zasiadł za fortepianem. Było to niezwykłe zdarzenie, ponieważ, jak powiedział wiolonczelista Royal String Quartet Michał Pepol, Paweł Mykietyn od 14 lat nie występował publicznie!

Już w wykonaniu samego kwartetu usłyszeliśmy takie utwory Pawła Mykietyna, jak: Kartka z albumu na wiolonczelę i taśmę z 2002 r. II Kwartet smyczkowy z 2006 r., III Kwartet smyczkowy z 2016 r. oraz IV Kwartet smyczkowy z 2022 r., którego prawykonanie odbyło się w czerwcu tego roku, a w sobotę, 19 listopada, muzycy zagrali go po raz drugi.

wag

 

Na zdjęciu Nick Bartsch'S Mobile
Nik Bärtsch’s Mobile, fot. Lucek Cykarski/ Bielskie Centrum Kultury