Będzie tęsknił

Na zdjęciu ks. Henryk Mach Na zdjęciu ks. Henryk Mach, fot. Paweł Sowa / Wydział Prasowy UMBB

Po 33 latach ksiądz Henryk Mach, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Białej, odchodzi na zasłużoną emeryturę. Uroczyste pożegnanie pastora i powitanie jego następcy odbędzie się 4 września w kościele przy ul. Stanisława Staszica 2. Swoją posługę w Bielsku-Białej ks. Mach rozpoczął dokładnie 1 września 1988 roku.

Wcześniej pastor przez pięć lat był wikariuszem w Ustroniu, a jeszcze wcześniej w pomorskim Oleśnie, gdzie przez dwa lata mieszkał z rodziną w Lasowicach Małych. 5 września oficjalnie przejdzie na emeryturę i zamieszka w Wodzisławiu Śląskim.

- Swoje urzędowanie w Bielsku-Białej zaczynałem jeszcze w systemie komunistycznym. Mieliśmy problemy z utrzymaniem naszej własności, bo władza chciała zabrać nam parking. Pierwszy sekretarz partii powiedział mi: Proszę księdza, tu się nie liczy jednostka, to, co wy chcecie, ale to, co kolektyw chce. Mieliśmy szczęście, bo zaraz potem był okrągły stół i nie zabrali nam parkingu  – wspominał proboszcz.

33 lata posługi to nie tylko nabożeństwa i działalność ewangelizacyjna. Zbór w Białej ma kilka budynków - w Lipniku szkołę, przedszkole, nową szkołę – to wymuszało na proboszczu przeprowadzenie wielu inwestycji. W ostatnich latach zaczęły się remonty budynków przy ul. Stanisława Staszica 2 – najpierw kościoła, potem plebanii. Wszystko w ramach miejskich dotacji celowych na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni prezydentowi, że przychylił się do naszej prośby i przekazał nam pieniądze – najpierw na remont kościoła, później na plebanię – mówi proboszcz.

Jak tłumaczy, w kościele obsypywały się gzymsy, okropnie to wyglądało. I dzięki pieniądzom z miasta ściana frontowa świątyni została wyremontowana. Natomiast teraz końca dobiega remont elewacji plebanii – czyli zabytkowej kamienicy przy ul. Stanisława Staszica 2.

Remonty to jedno, ale najważniejsza zawsze była posługa ewangelizacyjna. Przez 22 lata ksiądz Mach organizował w Bielsku-Białej ewangelizacje dla miasta pod hasłem Bóg szuka Ciebie. Proboszcz był przewodniczącym komitetu ekumenicznego, spotkania były bowiem organizowane wspólnie z kościołem katolickim, ze społecznością oazową Miasto na górze i z kościołem zielonoświątkowców. Inicjatywa przez kilka lat odbywała się też w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych.

Ważną rolę w życiu ewangelicko-augsburskiego zboru w Białej zajmowała też działalność kulturalna. Ze względu na to, że w kościele są bardzo dobre organy, ewenement na skalę europejską – instrument z firmy Carla Kuttlera z Opawy  - były tam organizowane różnego rodzaju koncerty. Zostały już tylko trzy takie instrumenty, a te w kościele w Białej są w oryginalnym stanie. Instrument został wykonany w 1848 roku, później parafia go wyremontowała.

- Miasto organizowało u nas bardzo dużo koncertów muzyki organowej Jana Sebastiana Bacha, grali tu znani organiści – profesor Julian Gembalski z Katowic, Andrzej Chorosiński i wiele innych sław ze Szwajcarii, Holandii. Mieliśmy naprawdę piękne koncerty organowe, ale też koncerty dla młodzieży – np. zespół Mateo grał w naszym kościele – wspomina ks. Mach.

Pastor bardzo chętnie odwiedzał też chorych. W czynie społecznym przez kilkanaście lat był kapelanem w szpitalu przy ul. Stanisława Wyspiańskiego i na oddziale paliatywnym przy ul. Emilii Plater.

Podsumowanie 33-letniej pracy to też okazja do wzruszających wspomnień.

- Pięknym wydarzeniem w naszej parafii była uroczystość poświęcenia tablicy pamiątkowej znanego słowackiego malarza Petra Michala Bohúňa. On spoczywa na naszym cmentarzu. To było wydarzenie, na którym obecni byli ambasadorowie Republiki Czeskiej, Słowackiej, polski ambasador z Czech, cała masa znamienitych gości. Drugim takim wyjątkowym wydarzeniem było 500-lecie reformacji w 2017 roku – mówi pastor. – Ale najbardziej na sercu zawsze leżała mi jednak działalność ewangelizacyjna, bo chodzi o zbawienie człowieka. Ludzie muszą wiedzieć, że życie nie kończy się na ziemi – dodaje.

Ks. Mach był też świetnym organizatorem. Za czasów jego probostwa zbór zorganizował masę wyjazdów seminaryjnych na Słowację, do Niemiec, do Holandii, regularne wyjazdy do kąpielisk termalnych na Słowacji połączone z zajęciami biblijnymi.

- Swojemu następcy życzę, żeby miał wiele inwencji i trafił do młodzieży. Mamy młodych w parafii, ale praca z nimi powinna być bardziej rozwinięta – podsumowywał.

Uroczystość pożegnania proboszcza ks. Henryka Macha oraz wprowadzenia w urząd nowego proboszcza ks. Roberta Augustyna odbędzie się podczas uroczystego nabożeństwa 4 września o godzinie 14.00 w kościele ewangelicko-augsburskim w Białej. Aktu wprowadzenia dokona zwierzchnik diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP ks. bp. Adrian Korczago.

- Będę tęsknił za Bielskiem-Białą – mówi ustępujący proboszcz. – To piękne miasto, zawsze byliśmy bardzo zadowoleni z mieszkania tutaj i byliśmy zżyci z tym zborem – dodaje.

Parafia w Białej zrzesza 720 luteran i jest parafią najmniejszą, ale bardzo rozległą – sięga aż do Oświęcimia, Zatoru, Rajczy, Żywca czy Węgierskiej Górki.

Emilia Klejmont